BMW M to dział, który zbudował kanon kompaktowego performance. Linia M3 przeszła drogę od rzędowej szóstki S54 w E46, przez wolnossące V8 S65 w E92, po turbodoładowane szóstki S55 w F80 i S58 w G80. Równolegle M5 ewoluowało od V8 S62 w E39 po biturbo V8 S63 w F90, a kultowe 1M Coupé (E82) i M2 (od F87 z S55 po G87 z S58) wniosły do gamy najczystszą formę napędu na tył.
Na japońskich aukcjach USS Tokyo, USS Nagoya i HAA Kobe pojawia się tygodniowo kilkadziesiąt egzemplarzy BMW M, w dużej części w konfiguracji LHD zamawianej w Japonii indywidualnie. Japoński rynek ceni precyzyjny serwis i niskie przebiegi, więc trafiają się tu egzemplarze w stanie trudnym do znalezienia w Europie: E46 M3 z manualem i kompletną historią, niskoprzebiegowe 1M Coupé, a sporadycznie Z8 i Z4 M (S54). Cena wylicytowana za dobre E46 M3 grade 4,5 zaczyna się od ¥ 3 000 000, a 1M Coupé osiąga wielokrotność tej kwoty.
Co my robimy wyjątkowo dobrze. Inspektor Karasaki sprawdza każde BMW osobiście przed aukcją: weryfikuje oryginalność lakieru miernikiem grubości powłoki, kompletność pakietu M i historię serwisu. W arkuszu szukamy zapisu o wymianie silnika lub nadwozia (przy S65 znamy typowe słabości łożysk panewek, przy S54 stan VANOS), a przy 1M i M2 sprawdzamy ślady toru i driftu. Auta sprowadzane z Japonii są zwykle w lepszym stanie niż europejskie odpowiedniki: mniejszy przebieg, garażowanie i drobiazgowa kultura serwisu.






























































