W naszym katalogu japońskich aukcji stoi 448 Mercedesów Klasy G i wszystkie, co do sztuki, mają kierownicę po lewej stronie. Mediana przebiegu całej puli to 40 000 km, a niemal co drugi egzemplarz to topowe G 63. Rachunek też układa się inaczej niż zwykle: G 63 z roczników 2019-2021 wychodzi po odprawie około 543 600 zł, podczas gdy porównywalne egzemplarze w polskich ogłoszeniach kosztują od 640 do 750 tysięcy. Pokazujemy, skąd w Japonii wzięło się zagłębie zadbanych Gelend, jak zmiana generacji w 2018 roku dzieli ceny na dwie różne półki i jak policzyć import pozycja po pozycji.
Mercedes Klasa G z Japonii: setki Gelend w lewym ruchu
Mercedes Klasa G, potocznie Gelenda, to produkowana od 1979 roku w austriackim Grazu terenowa ikona Mercedesa. W naszym katalogu japońskich aukcji znajduje się 448 opublikowanych egzemplarzy i każdy z nich ma kierownicę po lewej stronie, a mediana przebiegu całej puli to zaledwie 40 000 km.
Ten wynik brzmi jak pomyłka, bo Japonia jeździ lewą stroną drogi i rodzime auta mają kierownicę po prawej. Przy niemieckich autach premium reguła się jednak odwraca: japońscy nabywcy przez lata zamawiali je w układzie lewostronnym, bo tak wyglądał egzemplarz „prawdziwy", zgodny z fabrycznym pierwowzorem. Opisujemy ten mechanizm szerzej w tekście o całej marce: Mercedes z Japonii. Dla kupującego z Polski oznacza to brak jakiegokolwiek kompromisu przy kierownicy, inaczej niż przy japońskiej klasyce.
Aktualną podaż obu rodzin znajdziesz na stronach modeli: Mercedes-Benz Klasa G oraz Mercedes-AMG Klasa G.
W463 stary i nowy: co się zmieniło w 2018 roku
Historia tego auta zaczyna się od wojska. Rozmowy między Daimlerem a austriackim Steyr-Daimler-Puch ruszyły w 1972 roku, a jednym z inicjatorów projektu był szach Iranu Mohammad Reza Pahlawi, który planował zamówienie terenówek dla swojej armii. Cywilny model W460 wszedł do sprzedaży w 1979 roku i od tamtej pory Klasa G nieprzerwanie powstaje w tej samej fabryce w Grazu.
Zwrot w stronę luksusu przyszedł z serią W463, pokazaną jesienią 1989 roku i sprzedawaną od 1990 roku: stały napęd obu osi, trzy blokowane mechanizmy różnicowe, skóra i drewno w kabinie. Ta seria wytrzymała na rynku 28 lat, do 2018 roku, i to właśnie jej późne roczniki stanowią dziś sporą część podaży na japońskich aukcjach.
W 2018 roku zadebiutowała zupełnie nowa konstrukcja. Z zewnątrz niemal identyczna, pod spodem inna: przedni sztywny most zastąpiło niezależne zawieszenie wielowahaczowe, tył pozostał sztywny. Formalnie Mercedes utrzymał oznaczenie W463, więc w branży nowa generacja funkcjonuje jako W463A. Dopiero lifting z 2024 roku dostał oficjalny kod W465 i miękką hybrydę 48 V w całej gamie, która dokłada chwilowo 20 KM. Osobną premierą 2024 roku jest elektryczny G 580 z technologią EQ: cztery niezależnie sterowane silniki o łącznej mocy 587 KM, bateria o pojemności użytecznej 116 kWh i funkcja G-TURN, czyli obrót auta w miejscu.
| Seria | Lata | Co wnosi |
|---|---|---|
| W460 | 1979-1993 | pierwowzór, charakter użytkowy |
| W463 | 1990-2018 | stały napęd, trzy blokady, luksusowa kabina |
| W463A | 2018-2024 | nowa konstrukcja: przód niezależny, tył sztywny most |
| W465 | od 2024 | miękka hybryda 48 V, nowy system pokładowy MBUX |
| G 580 EQ | od 2024 | napęd elektryczny, cztery silniki, 587 KM |
Ceny Klasy G na aukcjach: co mówią nasze dane
Podaż jest duża i wyraźnie podzielona. Z 448 opublikowanych aut 429 ma podaną cenę wywoławczą i to na nich liczymy statystyki. Wersje z logo Mercedes-Benz mają medianę ceny wywoławczej 4,9 miliona jenów, czyli około 115 000 zł, przy typowym zakresie, czyli środkowych 50% ofert, od 2,35 do 12,95 miliona. Wersje AMG są ponad dwa razy droższe: mediana 12,9 miliona jenów, około 302 000 zł, przy typowym zakresie od 6,0 do 16,8 miliona. To ceny otwarcia licytacji za samo auto w Japonii, przed transportem i daninami.
Strukturę podaży najlepiej opisuje jedna liczba: 186 z 448 aut, czyli 41%, to G 63. Do tego dochodzi 87 egzemplarzy G 500 i G 550, 74 diesle oraz 59 sztuk starszego G 55 AMG z kompresorem. Japonia kupowała tę gamę od góry, więc na aukcjach łatwiej tu o wersję topową niż o bazową.
Najważniejszy jest jednak podział rocznikowy. Mediana dla rocznika 2017, ostatniego pełnego roku starej serii, to 5 965 000 jenów. Mediana dla rocznika 2018, pierwszego roku nowej konstrukcji, to już 10 000 000 jenów. Zmiana generacji podnosi cenę o dwie trzecie i ten uskok niesie się przez kolejne lata: roczniki 2024 osiągają medianę 18,5 miliona, a 2025 aż 22 miliony jenów, czyli około 513 000 zł.
Pula aukcyjna wymienia się co kilka dni. Ustawimy alert na te kryteria i napiszemy, gdy trafi się kolejny egzemplarz.
G 63, G 550 czy G 400 d: którą wersję wybrać
W nowej serii wybór sprowadza się do trzech charakterów. G 63 to 4-litrowe V8 biturbo o mocy 585 KM i zdecydowanie największa podaż. G 500, na części rynków eksportowych oznaczany jako G 550, do liftingu korzystał z tego samego bloku V8 stonowanego do 422 KM, a od 2024 roku przesiadł się na trzylitrową rzędową szóstkę o mocy 449 KM. Diesle to G 350 d i G 400 d (2925 cm3, 286 i 330 KM), a od 2024 roku G 450 d (2989 cm3, 367 KM); w Japonii są rzadsze, ale mają najniższe koszty codziennej eksploatacji.
| Wersja | Silnik (nowa seria) | Moc | Aut w katalogu |
|---|---|---|---|
| G 63 (AMG) | 4,0 V8 biturbo, 3982 cm3 | 585 KM | 186 |
| G 500 / G 550 | 4,0 V8 biturbo; od 2024 R6 3,0 | 422-449 KM | 87 |
| Diesle (G 350 d, G 400 d, G 450 d i starsze) | R6, 2925-2989 cm3 | 286-367 KM | 74 |
| G 55 AMG (starszy W463) | 5,4 V8 z kompresorem | 476-507 KM | 59 |
Na co uważać w starszych W463
Legenda niezniszczalności ma przypisy. Przy autach z lat 2001-2018 poradniki zakupowe zgodnie wymieniają: ogniska korozji na poszyciu i zawiasach drzwi, wodę przenikającą do kabiny przez zmęczone uszczelki, awarie elektroniki, zwłaszcza w rocznikach 2001-2004, oraz opadające zawiasy tylnych drzwi, które dźwigają pełnowymiarowe koło zapasowe. Przy autach jeżdżących w terenie na dużych kołach potrafi ucierpieć geometria przedniego mostu. Nowa seria po 2018 roku rozwiązała większość z tych punktów, co również widać w cenach.
Dlaczego Japonia jest zagłębiem zadbanych Klas G
Trzy mechanizmy pracują tu razem. Po pierwsze, Gelenda bywa w Japonii autem statusowym, drugim albo trzecim w garażu, więc przebiegi rosną wolno: mediana dla całej puli to 40 000 km, a dla G 63 z lat 2019-2021 zaledwie 27 000 km. Po drugie, obowiązkowe badanie techniczne shaken wymusza regularny, udokumentowany serwis. Po trzecie, każde auto na aukcji ma arkusz oceny z niezależną punktacją i mapą usterek, którą czyta się zdalnie. Jak to robić krok po kroku, pokazujemy w przewodniku: jak czytać arkusz aukcyjny USS.
Import Klasy G do Polski: koszty i formalności
Zacznijmy od pułapki, która przy Gelendzie zaskakuje najczęściej. Od 2026 roku auta japońskiego pochodzenia wjeżdżają do Unii bez cła, ale preferencja dotyczy pochodzenia towaru, nie portu załadunku. Klasa G powstaje w Grazu, więc pomimo wysyłki z Japonii płaci pełne cło 10%. Ten sam mechanizm rozkładamy w przewodniku o kosztach importu auta z Japonii.
Druga pozycja to akcyza. Wszystkie omawiane wersje mają silniki powyżej 2000 cm3, więc stawka wynosi 18,6% podstawy, którą jest wartość celna powiększona o cło. VAT w wysokości 23% nalicza się na końcu, od sumy wszystkich wcześniejszych pozycji. Pełny rozkład stawek opisujemy w tekście o akcyzie 2026 na auta z Japonii.
Zanim spojrzysz na liczby, jedna rzecz wprost: ceny wylicytowanej nie znamy. Dane aukcyjne, do których mamy dostęp, kończą się na cenie otwarcia licytacji, więc liczymy od niej i traktujemy wynik jako dolną granicę, nie prognozę. Skala jest prosta do zapamiętania: każdy milion jenów wylicytowany ponad cenę wywoławczą podnosi kwotę końcową o około 37 500 zł, bo za autem idą cło, akcyza i VAT.
Poniższe kwoty liczymy od median cen wywoławczych z naszych danych, kursem 1 jen równym 0,02334 zł (tabela NBP nr 135/A/NBP/2026 z 15 lipca 2026 roku), z frachtem morskim 350 000 jenów. Jedno doprecyzowanie: mediana G 63 w oknie 2019-2021 rośnie z roku na rok, od 12,68 miliona jenów dla rocznika 2019, przez 13,98 dla 2020, po 15,8 dla 2021, więc najmłodsze auta z tego przedziału wypadną drożej niż mediana całej puli.
| Pozycja | G 63, 2019-2021 (V8 4,0) | G 400 d, 2021 (diesel 2,9) |
|---|---|---|
| Mediana ceny wywoławczej | 13 800 000 JPY (322 092 zł) | 10 990 000 JPY (256 507 zł) |
| Fracht | 8 169 zł | 8 169 zł |
| Wartość celna | 330 261 zł | 264 676 zł |
| Cło 10% | 33 026 zł | 26 468 zł |
| Akcyza 18,6% | 67 571 zł | 54 153 zł |
| VAT 23% | 99 097 zł | 79 418 zł |
| Suma po odprawie | 529 956 zł | 424 714 zł |
| Prowizje aukcyjne w Japonii | 4 668 zł | 4 668 zł |
| Prowizja Karasaki (stała, płatna po dostawie) | 8 000 zł | 8 000 zł |
| Formalności w Polsce | około 1 000 zł | około 1 000 zł |
| Szacunek całkowity | około 543 600 zł | około 438 400 zł |
Po drugiej stronie równania stoją polskie ogłoszenia, z dwoma zastrzeżeniami: nasza kolumna startuje od ceny otwarcia licytacji, a kwota z ogłoszenia to cena ofertowa, nie transakcyjna, więc obie liczby idą ku sobie. Z tym w głowie: 16 lipca 2026 roku na Otomoto stało 27 ogłoszeń Klasy G z roczników 2019-2021. Czyste G 63 wyceniano na 640 000 zł (2020, 79 800 km), 699 000 zł (2021, 54 846 km) i 747 700 zł (2021, 75 880 km); pojedyncze oferty za 230-270 tysięcy to niemal na pewno auta uszkodzone. Import wychodzi więc taniej o około 100-200 tysięcy, a mediana przebiegu G 63 z tych roczników w Japonii, 27 000 km, jest o połowę niższa niż w tych ogłoszeniach. Przewaga cenowa utrzymuje się mniej więcej do 2,5 miliona jenów licytacji ponad otwarcie.
Kupujesz spokojnie: ryzyko bierzemy na siebie
Zbudowaliśmy tę współpracę tak, żebyś ryzykował jak najmniej. Prowizję 8 000 zł płacisz dopiero wtedy, gdy Gelenda stoi pod Twoim domem, a nie przed licytacją ani w trakcie transportu. Depozyt, czyli 10% ceny wywoławczej, minimum 8 000 zł, jest w pełni zwrotny, jeśli nie uda nam się wylicytować auta. Rejs z Japonii trwa zwykle od czterech do ośmiu tygodni, a do tego dochodzą odprawa i rejestracja.
Auta nie zobaczysz na żywo przed licytacją, ale nie kupujesz w ciemno. Każdy egzemplarz ma niezależny arkusz oceny japońskiego domu aukcyjnego, a my czytamy ich setki tygodniowo i odrzucamy auta z historią napraw, korozją czy przekręconym licznikiem, zanim w ogóle je zobaczysz. Przy aucie tej klasy, gdzie wersje AMG i indywidualne przeróbki potrafią mocno rozstrzelić stan i cenę, ta selekcja waży szczególnie dużo. Jeśli chcesz przejść przez zakup z kimś, kto licytuje na tych aukcjach na co dzień, napisz do nas przed wybraniem egzemplarza.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje Mercedes klasy G?
Nowy G 63 kosztuje w Polsce ponad milion złotych. Na japońskich aukcjach mediana ceny wywoławczej wynosi 4,9 miliona jenów, około 115 000 zł, dla wersji Mercedes-Benz i 12,9 miliona, około 302 000 zł, dla wersji AMG. Sprowadzenie G 63 z roczników 2019-2021 zamyka się szacunkowo w 543 600 zł.
Czemu Klasa G jest taka droga?
Klasa G od 1979 roku powstaje w tej samej fabryce w Grazu, na ramie i z trzema blokadami mechanizmów różnicowych. Podaż jest mała, popyt globalny, a auto od lat trzyma wartość lepiej niż typowe limuzyny premium. Za cenę odpowiada więc konstrukcja, ograniczone tempo produkcji i status, nie sama metka.
Co to znaczy Klasa G w samochodzie?
Litera G pochodzi od niemieckiego słowa Geländewagen, czyli samochód terenowy. Model powstał jako pojazd wojskowy, do którego zbudowania namówił Mercedesa szach Iranu, a od 1979 roku jest produkowany w austriackim Grazu. Od 1990 roku, wraz z serią W463, Klasa G stała się także luksusową terenówką cywilną.
Ile kosztuje utrzymanie Klasy G?
Utrzymanie zależy przede wszystkim od silnika. Diesle G 350 d i G 400 d są najtańsze w codziennej eksploatacji, a benzynowe V8 w wersjach AMG potrafią spalać kilkanaście litrów i więcej. Do tego dochodzą duże opony, hamulce i części klasy premium. Przy egzemplarzach z Japonii atutem jest niski przebieg, który odsuwa większe naprawy w czasie.
Podsumowanie
Mercedes Klasa G z japońskich aukcji to rzadki przypadek, w którym rachunek importu broni się z kilku stron naraz. Po pierwsze, kierownica: wszystkie 448 aut w naszym katalogu ma układ lewostronny, więc odpada jedyny kompromis, który zwykle towarzyszy autom z Japonii. Po drugie, stan: mediana przebiegu całej puli to 40 000 km, a G 63 z roczników 2019-2021 zatrzymuje się na 27 000 km, czyli o połowę niżej niż porównywalne egzemplarze w polskich ogłoszeniach. Po trzecie, cena: ten sam G 63 po odprawie zamyka się w około 543 600 zł przy ofertach krajowych od 640 do 750 tysięcy, a przewaga utrzymuje się do mniej więcej 2,5 miliona jenów licytacji ponad cenę wywoławczą. Przy wyborze wersji decyduje profil użycia: G 63 dla osiągów i wartości rezydualnej, G 550 dla tego samego charakteru w spokojniejszym wydaniu, diesle dla codziennej eksploatacji. Starsze W463 wymagają oględzin pod kątem korozji i elektroniki, nowa seria po 2018 roku jest pod tym względem spokojniejsza.
Aktualne egzemplarze obu rodzin zobaczysz na stronach modeli: Mercedes-Benz Klasa G oraz Mercedes-AMG Klasa G.
Zestawienie kosztów ma charakter informacyjny i opiera się na stawkach obowiązujących w lipcu 2026 roku oraz na kursie z dnia publikacji. Ostateczne kwoty cła, akcyzy i VAT oraz klasyfikację konkretnego egzemplarza potwierdza agencja celna lub doradca podatkowy.
















































































