W marcu 2026 roku produkcja Toyoty Supry zakończyła się po raz drugi w historii tego modelu. Za pierwszym razem, w 2002 roku, gdy ostatnia A80 zjechała z linii, zaczęła rosnąć legenda, przez którą fabryczne egzemplarze wycenia się dziś na ćwierć miliona dolarów. W naszym katalogu japońskich aukcji stoją 392 Supry, od klasycznych A70 po ostatnie roczniki Supry MK5, i wszystkie co do jednej mają kierownicę po prawej stronie. Pokazujemy, czym różni się A80 z silnikiem 2JZ od nowej A90, co mówią mediany cen wywoławczych z naszych danych oraz ile kosztuje sprowadzenie Supry do Polski, policzone pozycja po pozycji.
Supra MK5: koniec produkcji i powrót legendy
Supra MK5, oznaczana kodem A90, to piąta generacja kultowego coupé Toyoty, produkowana od marca 2019 do marca 2026 w zakładzie Magna Steyr w austriackim Grazu, wspólnie z BMW Z4. Rzędowa szóstka B58 3.0 turbo miała początkowo 340 koni mechanicznych, a od rocznika 2021 dokładnie 387.
Sama nazwa pochodzi z łaciny i znaczy tyle co „ponad" albo „przewyższać". Historia zaczęła się w kwietniu 1978 roku od Celiki Supry, wydłużonej, sześciocylindrowej wersji zwykłej Celiki, a w 1986 roku model o kodzie A70 stał się samodzielnym autem. Prawdziwy mit zbudowała jednak dopiero przerwa. Gdy w 2002 roku Toyota wycofała A80 z oferty, przez siedemnaście lat nie było żadnej Supry, a ceny zadbanych egzemplarzy rosły szybciej niż jakiekolwiek prognozy. Dziś ten sam mechanizm rusza po raz drugi: pula wyprodukowanych A90 właśnie się zamknęła i już nigdy nie urośnie.
Dla kupującego z Polski naturalnym źródłem obu generacji jest Japonia. To rynek domowy Supry, z wersjami, których Europa nigdy nie dostała, jak dwulitrowe odmiany SZ i SZ-R, oraz z limitowanymi edycjami w rodzaju RZ Horizon Blue. Do tego dochodzi japońska kultura serwisowania i niskie przebiegi, które widać wprost w naszych danych niżej. Jak działa samo kupowanie na licytacjach, opisujemy w przewodniku po japońskich aukcjach samochodowych.
Od A80 z silnikiem 2JZ do A90: co się zmieniło
A80, produkowana od maja 1993 do sierpnia 2002 roku, była autem zaprojektowanym z nadmiarem. Sercem jest 2JZ-GTE, rzędowa szóstka o pojemności 2 997 centymetrów sześciennych z żeliwnym blokiem i dwiema turbosprężarkami pracującymi sekwencyjnie: pierwsza buduje moment od niskich obrotów, druga dołącza około 4 000. Wersja japońska deklarowała 280 koni mechanicznych, bo tyle pozwalała nieformalna umowa producentów, ale eksportowe odmiany dostały mocniejszy osprzęt: amerykańska 325, a europejska 330 koni. Do tego 6-biegowa skrzynia Getrag V160 i nadwozie lżejsze od poprzednika o co najmniej 91 kilogramów dzięki aluminiowej masce, dachowi targa i elementom zawieszenia. Konsensus warsztatów jest niezmienny od lat: fabryczny dół silnika przyjmuje moce, o których inne jednostki mogą pomarzyć, i to bez otwierania bloku. Więcej o tym fenomenie piszemy w tekście o legendarnych silnikach JDM.
Legendę dokończyła popkultura. Pomarańczowa A80 z pierwszych „Szybkich i wściekłych", prowadzona na planie przez Paula Walkera, została w czerwcu 2021 roku sprzedana na aukcji Barrett-Jackson w Las Vegas za 550 000 dolarów, najwięcej w historii modelu. Smaczek: filmowe auto w lakierze Candy Orange i bodykicie Bomex miało zwykły automat, a gałkę manuala dołożono wyłącznie do zdjęć. Trzy lata wcześniej, 4 listopada 1998 roku około czwartej rano, Kazuhiko „Smokey" Nagata z firmy Top Secret rozpędził swoją złotą, mocno przerobioną Suprę na angielskiej autostradzie A1(M) do wskazywanych licznikiem 197 mil na godzinę, czyli około 317 km/h. Policja zmierzyła mu 194 mile na godzinę i do dziś jest to najwyższa prędkość zarejestrowana na brytyjskiej drodze publicznej. Skończyło się grzywną, zatrzymaniem prawa jazdy i deportacją, a Nagata z dnia na dzień stał się twarzą kultury JDM.
A90 powstała inaczej. Toyota policzyła, że samodzielna platforma dla dwumiejscowego coupé się nie spina, i podzieliła robotę z BMW: od Niemców pochodzi architektura, silniki B48 i B58, 8-biegowy automat ZF i elektronika wnętrza, a zespół głównego inżyniera Tetsuyi Tady dostroił zawieszenie, układ kierowniczy i sztywniejsze od roadstera Z4 nadwozie coupé. Trzylitrowa szóstka B58 miała w rocznikach 2019 i 2020 równe 340 koni, od rocznika 2021 już 387, a 6-biegowy manual wszedł do oferty w 2022 roku na rocznik 2023. Pożegnalna Final Edition z mocą 324 kW, czyli około 440 koni, i momentem 571 niutonometrów powstała w zaledwie 300 egzemplarzach, po 150 dla Japonii i Europy. Internet długo nazywał A90 „przebranym Z4", ale im więcej aut trafiało w ręce kierowców i tunerów, tym rzadziej ten zarzut wracał: charakter obu aut różni się wyraźnie, a B58 okazał się godnym następcą 2JZ.
Pula aukcyjna wymienia się co kilka dni. Ustawimy alert na te kryteria i napiszemy, gdy trafi się kolejny egzemplarz.
Ceny Supry na aukcjach: co mówią nasze dane
W naszym katalogu stoją 392 opublikowane Supry, z czego 369 ma podaną cenę wywoławczą. Wszystkie mają kierownicę po prawej stronie, bo Supra na rynku japońskim po prostu nie istnieje w wersji lewostronnej. Przy japońskiej ikonie to element charakteru: kierownica po prawej jest świadectwem pochodzenia, a kwestię rejestracji omawiamy w sekcji o imporcie. Podaż układa się w całą drabinę generacji: 84 auta z roczników 1993 do 2002, czyli ery A80, z medianą wywoławczą 4 500 000 jenów i medianą przebiegu 88 000 kilometrów, oraz 249 egzemplarzy Supry A90. Do tego 59 starszych aut z lat 1988 do 1992, głównie generacji A70, z medianą zaledwie 880 000 jenów, najtańsza droga do klasycznej Supry.
Wewnątrz A90 różnica między wersjami jest większa, niż sugerowałaby jedna nazwa. Trzylitrowe RZ, których mamy 182, startują z medianą 5 490 000 jenów przy medianie przebiegu 11 000 kilometrów, czyli praktycznie w stanie salonowym. Dwulitrowe SZ i SZ-R, razem 67 aut, otwierają licytacje z medianą 3 280 000 jenów. Do tego dochodzą limitowane serie, które widać w naszych danych wprost: 14 egzemplarzy RZ Horizon Blue Edition, 5 sztuk RZ Plasma Orange 100 Edition i 2 auta RZ Matte White Edition. Wszystkie poniższe kwoty to ceny wywoławcze, punkty startu licytacji, a nie ceny sprzedaży: dane aukcyjne, do których mamy dostęp, kończą się na cenie otwarcia, więc uczciwie podajemy to, co widzimy.
Rynek kolekcjonerski wycenia szczyt tej piramidy coraz odważniej. W styczniu 2026 roku na aukcji Mecum w Kissimmee fabrycznie oryginalna A80 Turbo z 1998 roku, z manualem i przebiegiem 6 080 mil, czyli niecałych 10 000 kilometrów, poszła za 242 000 dolarów z opłatami, ponad dwukrotnie powyżej estymaty ustawionej na 115 do 130 tysięcy. To najlepszy dowód, że o wartości A80 decyduje dziś oryginalność, a nie moc.
Na co uważać przy zakupie: przeróbki, przebieg, stan silnika
Przy A80 podstawowa zasada brzmi: kupujesz historię egzemplarza, nie silnik. Mechanicznie 2JZ jest niemal niezniszczalny, ale zdecydowana większość aut na rynku przeszła przez tuning, a najcenniejsze są te nietknięte. Sprawdzaj, czy auto nie miało amatorskiej konwersji na pojedynczą turbosprężarkę i czy ktoś jej potem nie cofał, bo pocięte wiązki i niefabryczne sterowanie podciśnieniem wychodzą dopiero po miesiącach. Klasyczne punkty kontroli to korozja progów, tylnych nadkoli i podłogi bagażnika, degradujący się gumowy przewód olejowy turbosprężarek, którego wymiana na wersję w stalowym oplocie jest uznawana za obowiązkową, oraz zużyte synchronizatory drugiego i trzeciego biegu w skrzyni V160, do której części są coraz droższe i trudniej dostępne. Zmatowiałe klosze reflektorów zdradzają auto trzymane pod gołym niebem, a przy każdej Suprze warto zweryfikować przebieg dokumentami eksportowymi i arkuszem oceny domu aukcyjnego.
Z A90 sprawa wygląda inaczej: usterki odziedziczyła po BMW i żadna z nich nie jest opisywana jako masowa. Właściciele i warsztaty wymieniają awarie pompy wysokiego ciśnienia paliwa, wycieki spod pokrywy zaworów i pękające pod ciśnieniem rury doładowania, a przy rocznikach około 2021 zgłaszano podwyższone zużycie oleju. Automat ZF uchodzi za bardzo trwały. Trzeba tylko zaakceptować, że serwisowo to auto z ekosystemu BMW: części, diagnostyka i wiedza warsztatowa pochodzą stamtąd, więc koszty utrzymania są bliższe niemieckiemu coupé niż typowej Toyocie.
Import Supry z Japonii: koszty i formalności
Rachunek rozpisujemy jak zwykle co do złotówki, pozycja po pozycji: od wartości celnej, czyli ceny auta z transportem do granicy Unii, naliczane jest cło, od sumy z cłem akcyza, a od całości VAT. Silnik B58 ma 2 998 centymetrów sześciennych, więc akcyza wynosi 18,6%; aktualne stawki publikuje podatki.gov.pl. Poniżej przykład dla trzylitrowej A90 RZ za 5 490 000 jenów, czyli dokładnie medianę wywoławczą tej wersji w naszym katalogu, po kursie Narodowego Banku Polskiego z 14 sierpnia 2026 roku.
| Składnik | Kwota (jeny) | W złotych |
|---|---|---|
| Cena auta | 5 490 000 | około 128 600 zł |
| Transport do granicy Unii | 350 000 | około 8 200 zł |
| Wartość celna | 5 840 000 | około 136 800 zł |
| Cło 10% | 584 000 | około 13 700 zł |
| Akcyza 18,6% | 1 194 864 | około 28 000 zł |
| VAT 23% | 1 752 339 | około 41 100 zł |
| Razem na odprawie | 9 371 203 | około 219 500 zł |
Próg 2000 centymetrów sześciennych działa tu z pełną siłą. Dwulitrowa SZ-R przy medianie 3 280 000 jenów płaci akcyzę 3,1%, czyli około 2 900 zł zamiast 28 000, i zamyka odprawę w kwocie około 118 600 zł. Klasyczna A80 przy medianie 4 500 000 jenów to około 182 300 zł na odprawie. Zasady naliczania tej daniny rozkładamy w tekście o akcyzie za samochód z Japonii, a pełną mechanikę kosztów w przewodniku ile kosztuje import auta z Japonii. Do każdej z tych kwot dochodzi nasza prowizja 8 000 zł netto, czyli 9 840 zł brutto, płatna dopiero po dostarczeniu auta, oraz formalności i rejestracja. Kwoty traktuj jako dolną granicę, bo licytacja zwykle kończy się powyżej ceny wywoławczej.
Przy cle generacje rozjeżdżają się w ciekawy sposób. A80 powstawała w Japonii, więc obejmuje ją umowa handlowa Unii z Japonią, która od lutego 2026 roku daje zerowe cło, pod warunkiem oświadczenia o pochodzeniu towaru; przy trzydziestoletnim aucie zdobycie takiego dokumentu bywa trudne, dlatego w tabelach ostrożnie liczymy 10%, ale przy każdym egzemplarzu dokładamy starań, żeby dokumenty pochodzenia uzyskać, bo obniżają rachunek A80 z około 182 300 do około 165 700 zł. A90 ta preferencja w ogóle nie obejmuje: auto powstawało w austriackim Grazu, a umowa dotyczy towarów pochodzących z Japonii, więc płaci się standardowe 10%. Dla A80 z lat 1993 do 1996, które mają już ponad 30 lat, istnieje jeszcze odrębna pozycja celna dla pojazdów kolekcjonerskich; wymaga oryginalnego stanu i decyduje o niej organ celny, więc przy takim egzemplarzu zapytaj o nią agencję celną przed zakupem.
Kierownica po prawej stronie to kwestia, którą rozstrzyga się przed licytacją, nie po niej. Rozporządzenie o warunkach technicznych dopuszcza taki samochód do rejestracji w Polsce tylko wtedy, gdy był wcześniej zarejestrowany w innym państwie Unii albo gdy po raz pierwszy zarejestrowano go przed 1985 rokiem, a rocznikowo żadna A80 ani A90 w ten drugi wyjątek się nie łapie. Pozostaje też droga przełożenia układu kierowniczego na lewą stronę, kosztowna i wymagająca rzetelnego wykonawcy. Ścieżki i ich warunki rozkładamy w osobnym tekście o rejestracji auta z kierownicą po prawej stronie, a dla konkretnego egzemplarza ustalamy je zawsze indywidualnie, zanim postawisz pierwszą ofertę.
Po drugiej stronie równania stoją polskie ogłoszenia. Gdy 14 sierpnia 2026 roku liczyliśmy oferty, na Otomoto wisiało 29 ogłoszeń Supry wszystkich generacji: A90 od 225 000 zł za rocznik 2024 z przebiegiem 32 000 kilometrów, przez 238 900 zł za rocznik 2022, do 270 000 zł i wyżej za pierwsze roczniki, a z A80 pojedyncze sztuki, na przykład egzemplarz z 1996 roku z przebiegiem 86 000 kilometrów za 145 000 zł. Po zestawieniu kosztu sprowadzenia z cenami ofertowymi, które zwykle da się negocjować, wniosek jest taki: import A90 przy medianie wywoławczej wychodzi porównywalnie z krajowymi ofertami, ale wygrywa selekcją, bo licytujesz auto wybrane z ponad 180 egzemplarzy o medianie przebiegu 11 000 kilometrów, a nie z kilkunastu ogłoszeń. Przy A80 sprawa jest prostsza: czystych, oryginalnych egzemplarzy w Polsce praktycznie nie ma, więc Japonia to nie tańsza droga, tylko często jedyna.
Jak wygląda zakup z nami
Ułożyliśmy tę współpracę tak, żebyś ryzykował jak najmniej. Prowizję płacisz dopiero wtedy, gdy Supra stoi pod Twoim domem, nie przed licytacją. Depozyt, czyli 10% ceny wywoławczej, minimum 8 000 zł, jest w pełni zwrotny, jeśli nie uda nam się wylicytować auta. Transport morski z Japonii trwa zwykle od czterech do ośmiu tygodni, a potem zostają odprawa i rejestracja.
Auta nie obejrzysz na żywo przed licytacją, ale nie kupujesz w ciemno. Każdy egzemplarz ma niezależny arkusz oceny japońskiego domu aukcyjnego, a my czytamy ich setki tygodniowo i odrzucamy auta z naprawami powypadkowymi, korozją czy przekręconym licznikiem, zanim w ogóle je zobaczysz. Przy modelu tak mocno związanym z tuningiem ta selekcja liczy się podwójnie, bo odsiewa egzemplarze po ciężkim życiu na torze. Jeśli chcesz przejść przez pierwszy zakup z kimś, kto licytuje na tych aukcjach na co dzień, napisz do nas, zanim wybierzesz egzemplarz.
Najczęstsze pytania o Suprę
Ile kosztuje Toyota Supra MK5?
Cena Toyoty Supry zależy od generacji. Na Otomoto oferty A90 zaczynały się w sierpniu 2026 roku od około 225 000 zł. Przy imporcie z Japonii mediana wywoławcza trzylitrowej wersji RZ to 5 490 000 jenów, czyli około 219 500 zł po odprawie, a licytacja zwykle kończy się powyżej ceny wywoławczej.
Ile koni ma Supra MK5?
Trzylitrowa A90 miała w rocznikach 2019 i 2020 równe 340 koni mechanicznych, a od rocznika 2021 ma 387. Limitowana Final Edition z 2025 roku dostała około 440 koni, a japońskie wersje dwulitrowe SZ i SZ-R odpowiednio 197 i 258 koni.
Jaka jest najdroższa Supra?
Rekord należy do pomarańczowej A80 z filmu „Szybcy i wściekli", prowadzonej przez Paula Walkera, sprzedanej w 2021 roku za 550 000 dolarów. Wśród aut fabrycznie oryginalnych rekord to 242 000 dolarów za A80 Turbo z 1998 roku na aukcji Mecum w styczniu 2026 roku.
Czy Supra ma silnik BMW?
Tak. A90 używa rzędowej szóstki BMW B58 3.0 oraz czterocylindrowego B48 2.0 i powstawała w zakładzie Magna Steyr w Grazu razem z BMW Z4. Toyota samodzielnie dostroiła zawieszenie i charakter auta. Skutek uboczny przy imporcie: preferencyjne zerowe cło dla towarów z Japonii tego auta nie obejmuje.
Podsumowanie
Supra to dziś dwa różne zakupy pod jedną nazwą. A80 kupuje się jak aktywo: liczy się oryginalny, nietknięty egzemplarz z twin-turbo i manualem, a rekordy pokroju 242 000 dolarów za fabryczne auto pokazują, dokąd zmierza szczyt tego rynku. A90 kupuje się do jazdy: najlepiej rocznik 2021 lub nowszy z mocą 387 koni, ze świadomością, że pula egzemplarzy zamknęła się w marcu 2026 roku na zawsze. W obu przypadkach japońskie aukcje dają to, czego polski rynek nie ma: wybór z setek egzemplarzy, niskie przebiegi i niezależny arkusz oceny zamiast zapewnień sprzedawcy.
Aktualne egzemplarze zobaczysz na stronie modelu Toyota Supra. Więcej o tym, czym są auta z japońskiego rynku krajowego, piszemy w przewodniku co to jest JDM.
Zestawienie kosztów ma charakter informacyjny i opiera się na stawkach obowiązujących w sierpniu 2026 roku oraz na kursie z dnia publikacji. Ostateczne kwoty cła, akcyzy i VAT oraz klasyfikację pojazdu potwierdza agencja celna lub doradca podatkowy przy konkretnym egzemplarzu.
















































































