Mercedes CLS 63 AMG to jedna nazwa, pod którą kryją się dwa zupełnie różne samochody: wolnossące V8 6,2 z pierwszej generacji i biturbo V8 5,5 z drugiej. Oba to szczyt gamy CLS, czterodrzwiowego coupé, które Mercedes wymyślił od zera. W naszym katalogu japońskich aukcji stoją wyłącznie egzemplarze drugiej generacji i wszystkie mają kierownicę po lewej stronie. Rozkładamy oba silniki na czynniki pierwsze, sprawdzamy mediany cen wywoławczych z naszych danych, wskazujemy typowe usterki i rozpisujemy rachunek importu, w którym akcyza dla dużego V8 wynosi 18,6%.
Mercedes CLS 63 AMG: czterodrzwiowe coupé z sercem AMG V8
Mercedes CLS 63 AMG to topowa odmiana czterodrzwiowego coupé Mercedesa, produkowana w dwóch generacjach: C219 z wolnossącym V8 6,2 (silnik M156, 514 KM) w latach 2006-2010 oraz C218 z biturbo V8 5,5 (silnik M157, od 525 do 585 KM) w latach 2011-2018. To był szczyt gamy CLS i jeden z ostatnich dużych V8 AMG.
Sam pomysł na takie nadwozie był w 2003 roku odważny. Prototyp Vision CLS pokazano na targach we Frankfurcie, a rok później auto weszło do produkcji na płycie klasy E, łącząc opadającą linię dachu coupé z praktycznością czterech drzwi. Odzew rynku okazał się na tyle mocny, że Mercedes praktycznie stworzył nową kategorię, a jego pomysł skopiowali później inni: Audi A7 Sportback, Porsche Panamera i BMW serii 6 Gran Coupé.
Samo oznaczenie 63 to ukłon w stronę historii, a nie opis pojemności. Pierwsza generacja ma faktycznie 6208 centymetrów sześciennych, ale liczba 63 nawiązuje do legendarnego silnika 6,3 litra M100, pierwszego seryjnego V8 Mercedesa z lat sześćdziesiątych. To drobiazg, który dobrze pokazuje, że AMG sprzedaje tu tyle samo emocji, co techniki.
Silniki: wolnossący 6,2 M156 i biturbo 5,5 M157
Pod jedną nazwą 63 AMG kryją się dwie różne filozofie. W pierwszej generacji C219 pracuje wolnossący M156, w drugiej C218 doładowany M157. Różnią się właściwie wszystkim: pojemnością, sposobem oddawania mocy, dźwiękiem i charakterem.
M156 to pierwszy silnik V8 zaprojektowany w całości samodzielnie przez AMG, bo wcześniej dział z Affalterbach bazował na jednostkach Mercedesa. Odpowiadał za niego Bernd Ramler, ten sam inżynier, który pracował przy dziesięciocylindrowym silniku Porsche Carrera GT. To wolnossące V8 o pojemności 6208 centymetrów sześciennych i mocy 514 KM, z liniowym przyrostem mocy niemal do ogranicznika i gardłowym, głośnym dźwiękiem. Ten sam silnik, w odmianie M159 z suchą miską olejową, napędzał później supersamochód SLS AMG. Każdy egzemplarz składa od początku do końca jeden technik i sygnuje go imienną tabliczką.
Druga generacja postawiła na doładowanie. M157 ma mniejszą pojemność, 5461 centymetrów sześciennych, ale dwie turbosprężarki dają mu przewagę wszędzie tam, gdzie liczy się moment obrotowy i trakcja. Wersja bazowa z lat 2011-2013 miała 525 KM, po modernizacji w 2013 roku 557 KM, a topowa odmiana S 4MATIC aż 585 KM i 800 Nm. To ona robi z tego auta pocisk: setkę osiąga w 3,6 sekundy, wobec 4,4 sekundy w bazowej wersji drugiej generacji. Zmieniła się też skrzynia, z klasycznego automatu ze zmiennikiem momentu na AMG Speedshift MCT z mokrym sprzęgłem.
| Wersja | Lata | Silnik | Moc | 0-100 km/h |
|---|---|---|---|---|
| CLS 63 AMG (C219) | 2006-2010 | V8 6208 cm3 wolnossący (M156) | 514 KM | 4,5 s |
| CLS 63 AMG (C218, baza) | 2011-2013 | V8 5461 cm3 biturbo (M157) | 525 KM | 4,4 s |
| CLS 63 AMG (C218, od 2013) | od 2013 | V8 5461 cm3 biturbo (M157) | 557 KM | 4,2 s |
| CLS 63 AMG S 4MATIC | od 2013 | V8 5461 cm3 biturbo (M157) | 585 KM | 3,6 s |
Ceny CLS 63 AMG na aukcjach: co mówią nasze dane
W naszym katalogu japońskich aukcji CLS 63 AMG to auto rzadkie i charakterystyczne. Wszystkie opublikowane egzemplarze mają kierownicę po lewej stronie, bo japońscy nabywcy luksusowych Mercedesów często zamawiali wersje w układzie kontynentalnym, i wszystkie pochodzą z drugiej generacji, z lat 2011-2015. Trafia się wśród nich rzadki Shooting Brake, czyli sportowe kombi, oraz najmocniejsza odmiana S 4MATIC. Mediana ceny wywoławczej to w chwili publikacji około 2 500 000 jenów, ale liczymy ją z nielicznych wystawionych dotąd egzemplarzy, więc jest orientacyjna. Pamiętaj też, że to kwota otwarcia licytacji, a nie cena sprzedaży: dane aukcyjne, do których mamy dostęp, nie obejmują ceny ostatecznej, więc podajemy uczciwie punkt startu.
Jeśli nie zależy Ci akurat na wersji 63, sam CLS z innymi silnikami pojawia się u nas znacznie częściej. Pełną, aktualną listę zobaczysz na stronie modelu Mercedes CLS.
Pula aukcyjna wymienia się co kilka dni. Ustawimy alert na te kryteria i napiszemy, gdy trafi się kolejny egzemplarz.
Na co uważać: śruby głowicy M156, łańcuch M157 i AIRMATIC
Obie generacje są trwałe, ale każda ma swój słaby punkt, o którym trzeba wiedzieć przed licytacją. Najgorsze, co można zrobić, to kupić V8 AMG bez świadomości, na co patrzeć.
W silniku M156 z pierwszej generacji najgłośniejszym tematem są śruby głowicy. We wczesnych egzemplarzach potrafiły korodować i pękać, przez co płyn chłodzący przedostawał się do komory spalania. Mercedes wprowadził poprawione śruby, a rozpoznasz je po numerze silnika powyżej 60658. Do tego dochodzą stukot na zimno od zużytych wałków rozrządu i popychaczy, przy większych przebiegach obecny praktycznie w każdym M156, oraz grzechot kół zmiennych faz rozrządu tuż po rozruchu.
W biturbo M157 z drugiej generacji najczęstszym problemem jest rozciąganie łańcucha rozrządu w rocznikach 2011 i 2012. Od 2013 roku poprawiony napinacz i zawór zwrotny rozwiązały sprawę, więc młodszy egzemplarz jest tu bezpieczniejszy. Do tego dochodzą wycieki z czujników wałków oraz, w autach po nieudanym tuningu, ryzyko uszkodzenia gładzi cylindrów.
Wspólnym mianownikiem obu generacji jest pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC. Zużywają się w nim miechy i sprężarka, a naprawa potrafi kosztować kilka tysięcy złotych, więc przy oglądaniu auta sprawdź, czy podnosi się równo na obu osiach. Zdarzają się też drobne kaprysy elektroniki. Dlatego jedynym rzetelnym opisem stanu jest niezależny arkusz oceny z aukcji, a jak go czytać, tłumaczymy w osobnym tekście o arkuszu aukcyjnym.
Import CLS 63 AMG z Japonii: koszty i akcyza dla V8
Rachunek importu da się rozpisać co do złotówki. Podstawą jest wartość celna, czyli cena auta powiększona o transport do granicy Unii. Od niej liczy się cło, potem akcyza od sumy wartości celnej i cła, a na końcu VAT od wszystkiego razem. Silniki CLS 63 AMG, i wolnossący 6,2, i biturbo 5,5, mają pojemność powyżej 2000 centymetrów sześciennych, więc akcyza wynosi 18,6%. Poniżej przykład dla auta o cenie 2 500 000 jenów, blisko mediany wywoławczej z naszych danych, po kursie Narodowego Banku Polskiego z 23 lipca 2026 roku.
| Składnik | Kwota (jeny) | W złotych |
|---|---|---|
| Cena auta | 2 500 000 | około 58 100 zł |
| Transport do granicy Unii | 350 000 | około 8 100 zł |
| Wartość celna | 2 850 000 | około 66 200 zł |
| Cło 10% | 285 000 | około 6 600 zł |
| Akcyza 18,6% | 583 110 | około 13 500 zł |
| VAT 23% | 855 165 | około 19 900 zł |
| Razem na odprawie | 4 573 275 | około 106 200 zł |
Do tej kwoty dochodzi nasza prowizja 8 000 zł oraz formalności, czyli homologacja, dostosowanie świateł, tłumaczenia i rejestracja, razem zwykle od kilkunastu do trzydziestu kilku tysięcy złotych. Całkowity koszt sprowadzenia zadbanego egzemplarza drugiej generacji zamyka się więc mniej więcej w przedziale 130 000 do 150 000 zł.
Po drugiej stronie stoją polskie ogłoszenia. W naszym pomiarze z 23 lipca 2026 na największym portalu ogłoszeniowym wisiało 6 ofert CLS 63 AMG w przedziale od 80 000 do 173 000 zł. Tańsze to zwykle pierwsza generacja z silnikiem 6,2, droższe druga generacja z biturbo. Porównujemy tu realny koszt sprowadzenia z ceną ofertową, którą zwykle da się negocjować, więc wniosek jest uczciwy: import CLS 63 z Japonii nie jest sposobem na to auto za pół ceny. Pierwsza generacja bywa w kraju wręcz tańsza niż sprowadzenie. Sens ma wtedy, gdy szukasz czystego, niskoprzebiegowego egzemplarza z kierownicą po lewej stronie i weryfikowalną historią, albo wersji u nas rzadkiej, jak Shooting Brake czy S 4MATIC.
Ważna uwaga celna. CLS 63 AMG powstawał w Niemczech, więc zerowe cło z umowy handlowej między Unią a Japonią go nie obejmuje, bo dotyczy ono towarów japońskiego pochodzenia. Płaci się standardowe 10%. Pełną mechanikę kosztów rozkładamy w przewodniku ile kosztuje import auta z Japonii, a zasady naliczania akcyzy w tekście o akcyzie za samochód z Japonii.
Jak wygląda zakup z nami
Zbudowaliśmy tę współpracę tak, żebyś ryzykował jak najmniej. Prowizję 8 000 zł płacisz dopiero wtedy, gdy CLS stoi pod Twoim domem, a nie przed licytacją ani w trakcie transportu. Depozyt, czyli 10% ceny wywoławczej, minimum 8 000 zł, jest w pełni zwrotny, jeśli nie uda nam się wylicytować auta. Transport morski z Japonii trwa zwykle od czterech do ośmiu tygodni, a do tego dochodzą odprawa i rejestracja.
Auta nie zobaczysz na żywo przed licytacją, ale nie kupujesz w ciemno. Każdy egzemplarz ma niezależny arkusz oceny japońskiego domu aukcyjnego, a my czytamy ich setki tygodniowo i odrzucamy auta z historią napraw, korozją czy przekręconym licznikiem, zanim w ogóle je zobaczysz. Przy takim aucie jak CLS 63 ta selekcja waży sporo, bo różnica między zadbanym a zajeżdżonym V8 AMG to w serwisie dziesiątki tysięcy złotych. Jeśli chcesz przejść przez pierwszy zakup z kimś, kto licytuje na tych aukcjach na co dzień, napisz do nas przed wybraniem egzemplarza.
Najczęstsze pytania o Mercedesa CLS 63 AMG
Który silnik ma Mercedes CLS 63 AMG?
CLS 63 AMG występuje z dwoma różnymi silnikami. Pierwsza generacja C219 z lat 2006-2010 ma wolnossące V8 6,2 (M156) o mocy 514 KM. Druga generacja C218 z lat 2011-2018 ma biturbo V8 5,5 (M157) o mocy od 525 KM do 585 KM w topowej wersji S 4MATIC.
Ile kosztuje CLS 63 AMG z Japonii?
Mediana ceny wywoławczej nielicznych CLS 63 AMG w naszym katalogu to około 2 500 000 jenów, czyli mniej więcej 58 000 zł, jeszcze bez wyniku licytacji i danin. Przy aucie w tej cenie po cle, akcyzie i VAT wychodzi około 106 000 zł na odprawie. Z prowizją i formalnościami całkowity koszt sprowadzenia to zwykle 130 000 do 150 000 zł.
Czy Mercedes CLS 63 AMG jest awaryjny?
Oba silniki są trwałe, ale mają słabe punkty. W M156 z pierwszej generacji to śruby głowicy, poprawione powyżej numeru silnika 60658, oraz stukot wałków na zimno. W M157 z drugiej generacji to łańcuch rozrządu w rocznikach 2011 i 2012. Wspólnym słabym punktem obu jest pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC.
Czym różni się generacja C219 od C218?
C219 z lat 2006-2010 ma wolnossący silnik 6,2 M156, klasyczny automat i tylny napęd. C218 z lat 2011-2018 ma biturbo 5,5 M157, skrzynię MCT z mokrym sprzęgłem i w topowych wersjach napęd 4MATIC. C218 jest szybszy i praktyczniejszy, C219 uchodzi za bardziej analogowy i kolekcjonerski.
Podsumowanie
Mercedes CLS 63 AMG to auto o dwóch twarzach: analogowe, wolnossące V8 z pierwszej generacji i szybsze, doładowane z drugiej. Japońskie aukcje są dla niego dobrym źródłem, bo trafiają tam zadbane egzemplarze z kierownicą po lewej stronie, a w naszym katalogu są to wyłącznie auta drugiej generacji, w tym rzadki Shooting Brake i topowa S 4MATIC. Rachunek importu trzeba jednak liczyć uczciwie: przy medianowej cenie wywoławczej i pełnych daninach egzemplarz wychodzi około 106 000 zł na odprawie, a z prowizją i formalnościami 130 000 do 150 000 zł, czyli porównywalnie z lepszymi polskimi ofertami. Import wygrywa stanem, przebiegiem i rzadkimi wersjami, a nie samą ceną.
Aktualne egzemplarze zobaczysz na stronie modelu Mercedes CLS. Więcej o sprowadzaniu Mercedesów z drugiej ręki piszemy w przewodniku o Mercedesach z Japonii.
Zestawienie kosztów ma charakter informacyjny i opiera się na stawkach obowiązujących w lipcu 2026 roku oraz na kursie z dnia publikacji. Ostateczne kwoty cła, akcyzy i VAT oraz klasyfikację pojazdu potwierdza agencja celna lub doradca podatkowy przy konkretnym egzemplarzu.















































