Jak działa nasza ogólnopolska dostawa
Nasza siedziba jest w Otrębusach pod Warszawą. Z tego punktu obsługujemy logistycznie całą Polskę. Auta dowozimy własną lawetą lub korzystamy ze sprawdzonych przewoźników partnerskich do najdalszych kierunków. Klient nigdy nie jedzie po auto do nas, chyba że sam tego chce: niektórzy wolą odebrać osobiście i połączyć to z wizytą w Warszawie.
Trasa zależy od miasta. Łódź, Kielce, Lublin i Warszawa to nasze najczęstsze kierunki krajowe. Kraków, Katowice, Wrocław, Poznań, Bydgoszcz, Toruń obsługujemy regularnie w cyklu tygodniowym. Trójmiasto często łączymy z transportem RoRo i kontenerowym z portów w Gdyni i Gdańsku. Białystok, Olsztyn, Rzeszów, Szczecin to trasy weekendowe lub łączone z kolejnym klientem w tym regionie.
Wybierz swoje miasto
Każda podstrona zawiera konkretne informacje o dostawie do Twojego miasta: dystans z Otrębus, czas dojazdu, trasę, sugerowane miejsce odbioru oraz najczęściej kupowane modele w Twoim regionie. Jeśli Twojego miasta nie ma na liście, napisz do nas. Realnie dostarczamy do każdego adresu w Polsce, a koszt transportu kalkulujemy indywidualnie razem z kosztem całego sprowadzenia.
Dlaczego to ma sens dla klienta spoza Warszawy
Bardzo często słyszymy od klientów z Wrocławia, Rzeszowa albo Olsztyna, że bali się logistyki zakupu z drugiego końca kraju. W praktyce, kupując od nas, nie musisz w ogóle podjeżdżać do Otrębus. Cały proces obsługujemy zdalnie: dokumenty zakupu, fakturę, umowę, tłumaczenia, opłaty celne i rejestrację, a na końcu dostawa lawetą pod Twój dom. Sprawdzasz auto na miejscu w obecności kierowcy, podpisujesz protokół odbioru i to wszystko.
Koszty dostawy
Transport lawetą po Polsce mieści się zwykle w przedziale od ok. 600 zł (Warszawa i okolice) do ok. 2 400 zł (Szczecin). Ten koszt zawsze przedstawiamy z góry, w pakiecie z całkowitym kosztem sprowadzenia, więc nie ma niespodzianek. Część klientów decyduje się na odbiór osobisty z Otrębus, łącząc to z weekendowym wyjazdem do Warszawy. Jeśli kupujesz z partnerem lub partnerką, dla nich często jest to wymówka, żeby odwiedzić stolicę.